| < Sierpień 2015 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
RSS
piątek, 28 sierpnia 2015
wycena

Rzeczoznawca wycenił mieszkanie na kwotę mniejszą o kilka tysięcy niż chce właścicielka. Trochę nas to spłoszyło o co chodzi, bo cena jest względnie niska. Podobno mieszkanie jest w porządku, tylko ze względu na okolicę (sąsiedztwo?) nastąpiła obniżka. Monika przeszła się tam kilka razy o różnych porach dnia, ale nic niepokojącego nie zauważyła. Cisza, spokój, mamy z dziećmi, czysto. Dozorca, który z chęcią ją oprowadził i opowiedział o tym i owym. To jest wielki budynek, na wysokości pierwszego piętra jest podwórko z kawiarnią, szkołą dla opóźnionych dzieci, miejscem zabaw. Naprawy się odbywają, więc nie jest to jakiś zadatek na slums. Być może chodzi o to, że mieszkają tam imigranci, ale Monika też jest imigrantką więc nie przeszkadza jej to. W agencji zgłosiła, że kupi, jeżeli cena zostanie obniżona o 5 tysięcy. Ale to wątpliwa sprawa. Dyrektor banku w jej imieniu wystąpił o podwyżkę wyceny, bo bank może udzielić pożyczkę tylko w wysokości 80 %  wyceny. W niektórych wypadkach rzeczoznawca może podwyższyć o 5% swoją pierwotną opinię. Więc znowu czekamy.

09:47, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
środa, 26 sierpnia 2015
kredyt

Jednak uzyskanie kredytu na zakup mieszkania nie wydaje się być tak bajecznie proste, jak to sugerował Monice dyrektor banku. I oprocentowanie 1,6 jest przyznawane wyjątkowo, na ogół dają 3,6. Jej niewielkie oficjalne dochody też stanowią sporą przeszkodą. Więc nie wiem skąd jego niesamowity optymizm, bo trzeba przyznać, że podtrzymuje Monikę na duchu ponad standardowo. Monika znalazła mieszkanie, które jej odpowiada, bo poza wszystkim innym potrzebuje, żeby było w dobrej okolicy, chodzi o to, żeby uczniowie mieli łatwy dojazd. Jest odnowione, ma porządną podłogę, bo w Hiszpanii sporo mieszkań (może w Walencji, nie wiem) ma jakieś takie lastriko, czy co, pyli to bez końca, w tym wynajmowanym, nie potrafiła sobie z tym poradzić. Jest balkon, ładny widok, to dla niej ważne, bo nie potrafi mieszkać w takich wewnętrznych mieszkaniach, u nich to dosyć częste, widok tylko na patio. Budynek jest stary, balkony są przeznaczone do remontu, ale to już zostało opłacone przez obecną właścicielkę. Bo tam na wszystkie naprawy lokatorzy zrzucają się wspólnie. Teraz czeka na wycenę rzeczoznawcy z banku.

12:32, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 25 sierpnia 2015
koleżanka

New kier pracuje tak szybko, że nie zdąży taczek załadować. Czasem pojawia się w okolicach swojego biurka, ale tylko po to, żeby załatwić kilka prywatnych telefonów, poinformować nas z dokładnością co do minuty, ile czasu nic nie jadła, po czym znika na kolejne kilka godzin. Bo musi coś zjeść. Prosiłyśmy ją, żeby ochrzaniła Hankę, bo znowu poszła w tango na dłużej. Ale na to też nie ma czasu. Tylko, że mi się tym razem wyczerpał limit bycia dobrą koleżanką. Hanka jak zwykle poszła na zwolnienie, kiedy Agnieszka była na dłuższym urlopie, a pracy było tyle, że można było się urwać. A potem jeszcze wzięła urlop i tak w kółko. Więc kiedy new kier przyszła do mnie z jakąś zagmatwaną sprawą dotyczącą Hanki powiatów i powiedziała, że wolałaby, żebym ja to zrobiła, chociaż Hanka była już w pracy, odmówiłam. Byłam tak wściekła, że nie odważyła się nalegać. A przy następnej okazji powiem jej, że mam dość tego, że przełożeni chowają głowę w piasek w związku z alkoholowym problemem pracownicy. Wolą jej podpisać urlop, chociaż prawie nikogo nie ma w pracy, przecież nadmiar roboty nie na nich spada, niż postawić sprawę na ostrzu noża. Ale koniec, więcej ten numer nie przejdzie.

12:49, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 24 sierpnia 2015
wiatr

W weekendy Monika dosyć często wypływa na morze. Znalazł się znajomy, który za 20 euro od osoby udostępnia im żaglowiec. Dosyć jest ostrożny początkowo pływali tylko po zatoce, ale teraz nabrał pewności i ostatnio przy pięknej pogodzie i silnym wietrze żeglowali na otwartym morzu. Cudo. Monika nabiera coraz większej wprawy, uczy się rzeczy, które ja już albo zapomniałam, albo nigdy nie poznałam, bo tylko raz byłam na morzu. Czasem przy słabym wietrze wskakują do wody, żeby popływać. Te akurat opowieści przyprawiają mnie o zawał serca, tłumaczę, że wiatr w każdej chwili morze się zerwać i wtedy łatwo stracić z oczy pływaka w dolinach wielkich fal i lśniącej w słońcu wodzie, a jacht błyskawicznie odpływa i nie ma punktu odniesienia. Dopiero w minioną niedzielę zrozumiała o co mi chodziło, bo zobaczyła co to znaczy silny wiatr na morzu.

 

 

10:51, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 20 sierpnia 2015
pstryk

Okazuje się, że rada nadzorcza funduszu też ma wyjazdowe posiedzenia. Rzecz jasna szkoda sobie gębę strzępić nad sensownością tego. Ale przy tej okazji znowu na pstryk mieliśmy dostarczyć dane w odpowiednim, wydumanym przez kogoś tam ujęciu. Setki danych dla 400 samorządów można oczywiście przedstawić w różny sposób, ale wbrew temu co się wydaje różnym zasiadającym na stołkach nie da się tego zrobić od tak - pstry i jest. I w tym momencie zaczyna rosnąć nasz podziw dla naszej dyrektorki. Jest dosyć młodą osobą, ale wygląda jeszcze młodziej, a do tego nosi długie, rozpuszczone blond włosy. Czy muszę coś dodawać ? Oczywiście prawie cały zarząd traktuje ją jak przysłowiową blondynkę, nie bacząc na to, że ma kwalifikacje na dyrektora finansowego i dobrze wykonuje swoje obowiązki. Ale nasza dyrektorka w końcu uodporniła się  na próby pomiatania nią i po każdym "natychmiast to i to" odkłada spokojnie słuchawkę, mówi - pocałujecie mnie w dupę (cytuję oryginał) i prosi nas oby zrobić co trzeba spokojnie i bez pośpiechu. I bardzo nam się to podoba. A góra po kilku zderzeniach z jej stoickim spokojem zaczyna trochę miarkować swoje powrzaskiwania.

11:02, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 sierpnia 2015
mniam

Od bardzo wielu lat wszystkie słodycze musiałam omijać szerokim łukiem, w przeciwnym wypadku waga momentalnie mi podskakiwała. A teraz jeżdżę na rowerku i proszę bardzo lody, czekolada, ciastko. Oczywiście co dzień staję na wadze, żeby sprawdzić czy za bardzo się nie rozkręciłam z tym dogadzaniem sobie. Ale jak na razie wszystko w porządku. I to jest nadzwyczaj przyjemna część jazdy na rowerze.

09:53, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 16 sierpnia 2015
placówka

Święto kościelne, takie jakie było wczoraj, to jedyne co daje nam chwilę wytchnienia od hałasu budowy. Dziś już pracuję i tak na okrągło 20 godzin na dobę świątek, piątek. Trochę ulgi wynika z tego, że budowa przerosła wreszcie nasz blok i huk nie uderza już w nas jak w bęben, tylko płynie sobie ponad dachami. A jak skończą, to zaczną burzyć kamienicę, która znajduje się jeszcze parę metrów bliżej, a wybudowali ją zaledwie  kilkanaście lat temu. Teraz już większość lokatorów wykwaterowali, okna są zamurowane. Została tylko jedna pani, znam ją z widzenia, od czasu do czasu widzę jak wchodzi do kamienicy. Wiem, że próbują ją usunąć już co najmniej rok, ale wyraźnie się zawzięła. Trudno się dziwić, ledwo się ludzie urządzili w nowo zakupionych mieszkaniach, a tu już ich szurnęli i od nowa zaczynać. Więc ta pani jest niczym Ślimak z Placówki Prusa. Ale nie mogę powiedzieć, że jej kibicuję, bo ja nie potrafiłabym sama mieszkać w takim zupełnie pustym budynku, pewnie nawet winda tam nie działa. I ciągła świadomość wisząca jak miecz nad głową, że to nie może tak trwać w nieskończoność.

10:24, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
piątek, 14 sierpnia 2015
słoneczniki

Wzdłuż torów tramwajowych na Jana Pawła rosną słoneczniki. Fajnie to wygląda. Na ogół niewiele potrzebuję, żeby oderwać się od rzeczywistości miasta. Taki zagon słoneczników czasem wystarcza. Kiepsko znoszę upały, dobrze, że to już końcówka.

17:05, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 11 sierpnia 2015
ogród

Często budzę się bardzo wcześnie rano, na tyle, że zdążę przed pracą wyjść na rower. Jadę wtedy do ogrodu saskiego, jestem tam już przed 7 rano. Lubię takie chwile, kiedy cały ogród jest mój. Najwyżej kilkoro biegaczy i pracowników dbających o zieleń. Poza tym pusto, cicho, chłodno, i tyle starych drzew. Uwielbiam drzewa, pewnie byłam kiedyś drzewem. W poprzednim wcieleniu na przykład.

13:36, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
piątek, 07 sierpnia 2015
msza

Że są księżą, którzy myślą inaczej niż plujący jadem episkopat - tego się domyślam. Ale, że potrafią powiedzieć to głośno - tego nie przypuszczałam. Msza w intencji prezydenta Komorowskiego - piękne, mądre słowa. Podobały mi się. 

08:18, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 174