| < Lipiec 2016 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
RSS
niedziela, 24 lipca 2016
plamy

Podobno istnieje teoria, która głosi, że wiele krwawych wydarzeń w dziejach ludzkości przypadało na okres zwiększonej aktywności plam słonecznych. Coś w tym musi być, bo chociaż historycy potrafili znaleźć wiele tak zwanych obiektywnych czynników doprowadzających do wybuchów społecznych, to jednak trudno czasem zrozumieć dlaczego raptem w danym momencie ludzie przypadali sobie do gardeł jak dzikie bestie. Teraz też plamy słoneczne są bardziej aktywne. Czy to może tłumaczyć dlaczego wszystko i u nas i za granicą zaczyna układać się coraz gorzej? Dlaczego nagle głos ludzi rozsądnych staje się coraz mniej słyszalny, a zwycięża populizm, kołtuństwo, egoizm, żądza władzy nielicząca się z niczym. Dlaczego raptem coraz więcej narodów dochodzi do wniosku, że najważniejsze to się zbroić, choć jeszcze nigdy w dziejach ludzkości konflikty zbrojne nie przyniosły sensownego rozwiązania? Teoria o słońcu jest bardzo wygodna, bo zdejmuje z nas odpowiedzialność za całe zło. Prawda pewnie jest bardziej przyziemna większość z nas jest zbyt egoistyczna, żeby interesować się kto i jak sprawuje władzę, dopóki na własnym podwórku spokój. Na wszelki wypadek jednak lepiej niech to słońce przestanie być już takie aktywne.

12:13, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 19 lipca 2016
pasta

Kupiłam sobie pastę do zębów paradontax. Raczej zapobiegawczo, niż z konieczności. Nałożyłam na szczoteczkę i.... ten pierwszy raz, to było ekstremalne przeżycie. Mieszanina łajna i pleśni, wyplułam czym prędzej, w przekonaniu, że się zepsuła. Nie wiem czy pasty do zębów się psują, ale ta najwyraźniej tak. Smakowała wyjątkowo odrażająco. Już miałam wyrzucić tubkę, ale myślę sobie poczytam, co tam zostało napisane. No i tekst, w przeciwieństwie do pasty mnie zachwycił. Cytuję: "ze względu na wyjątkową formulację paradontax ma terapeutyczny smak, który większość użytkowników uważa za przyjemny, po 14 dniach użytkowania". Jak dla mnie majstersztyk. Wyjątkowy sposób powiedzenia, że coś jest wstrętne. A co najdziwniejsze, po kilku dniach, rzeczywiście smak przestał mnie brzydzić, chociaż na pewno nie uznaję go za przyjemny.

21:33, kolceroz
Link Komentarze (2) »
sobota, 16 lipca 2016
przecieranie

W komisji antymobbingowej, w której pracach uczestniczyłam nie tak dawno, przewodniczącym był jeden ze współpracowników. Czasem się nie zgadzaliśmy, ale nie miałam do niego zastrzeżeń. Wydawał się być człowiekiem całkiem inteligentnym, przestrzegającym ogólnie przyjętych zasad,jak to się mówi był w porządku. Słyszałam, że po wyborach odszedł z pracy, awansował, ale średnio mnie to interesowało. Aż do momentu, kiedy na jednej z konferencji prasowych zobaczyłam go stojącego przed kamerami razem z ministrem spraw wewnętrznych Błaszczakiem. Można by rzec, że stał się częścią  creme de la creme najgorszego pisowskiego sortu. Oczy przecierałam ze zdumienia. Jak mogłam się tak pomylić, uznając za sensownego kogoś, kto niejako autoryzuje brednie Błaszczaka. Zwłaszcza to co M.B. mówił po tragedii, która wydarzyła się w Nicei, jest niewiarygodnie wstrętne. Nie rozumiem jak w miarę porządni ludzie nie palą się ze wstydu zgadzając się na firmowanie tych wszystkich wrednych rzeczy, które PiS wyczynia  z Polską. Bo przecież oni nie wszyscy myślą w kategoriach przekazu dnia prezesa Kaczyńskiego. Ale wydaje im się, że nie mają wyjścia, że muszą krakać jednym głosem. Więc ich winna w doprowadzaniu kraju do ruiny jest równie wielka, jak pozostałych.

14:18, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
piątek, 15 lipca 2016
wyniki

Pszczoły wygrały, super bardzo się cieszę. Dopiero teraz przypomniałam sobie o budżecie partycypacyjnym, choć wyniki ogłoszono jakiś czas temu. Więc oprócz pszczół wygrał też projekt bibliotek, na który nie głosowałam, a dlaczego to nie wiem. Ale cieszę się, że zyskają kasę.



13:03, kolceroz
Link Komentarze (1) »
środa, 13 lipca 2016
czystki

Zaczęły się czystki, poleciało kilku dyrektorów. Jeden zapytał o powód , usłyszał że powodem są jego poglądy polityczne. Tak to już się plecie, że każda nowa władza zwalnia stołki dla swoich, ale takie ostentacyjne nieliczenie się z niczym, przyznawanie, że leci się za niewłaściwe poglądy, to jeszcze się nie zdarzyło.  I również po raz pierwszy degradowani dyrektorzy dostali od razu wypowiedzenie z pracy. Do tej pory zdegradowane osoby pozostawały na jakimś mniej czy bardziej szeregowym stanowisku.  Bo przepisy prawa pracy nie pozwalają na zwolnienie pracownika bez wyraźnego powodu. A tym  przedstawili  propozycję odejścia z pracy za porozumieniem stron i jeszcze mieliby podpisać oświadczenie, że nie będą rościć pretensji. To dlatego, że któraś tam władza pozwalniała ludzi, a oni potem w sądzie pracy wygrali spore odszkodowania. I Fundusz musiał płacić.  Więc teraz chcieli się zabezpieczyć, ale oczywiście szurnięci dyrektorzy nie wyrazili zgody na takie warunki wywalenia ich z pracy. Ciekawe co dalej.



11:51, kolceroz
Link Komentarze (4) »
sobota, 09 lipca 2016
bezpośredność

W pracy znowu kontroluje nas NIK. Cóż, można przywyknąć, ale tym razem jest to dziwna kontrola. Jednym z zadań, które dofinansowujemy są imprezy sportowe, kulturalne dla niepełnosprawnych. Wydawało się, że jest to jedno z mniej istotnych zadań, a tu trzepią nasze dokumenty, wszystko pod tym kątem. Nie nie znaleźli, więc wpłynęło pismo z wieloma pytaniami, między innymi dlaczego nie współpracujemy bardziej bezpośrednio z samorządami w  kwestii imprez. I co można odpowiedzieć na tak durne pytanie? Sześć osób zajmuje się przekazywaniem i rozliczaniem kasy dla blisko 400 samorządów i jeszcze odpowiadamy na setki pism. Telefonicznie zawsze jesteśmy dostępne. Bywa, że pracownicy powiatu dzwonią do nas przed przejściem na emeryturę, żeby się pożegnać. Czy muszą? Oczywiście nie. Ale po kilkunastu latach telefonicznej współpracy tworzy się jakaś więź.  Jak można jeszcze bardziej bezpośrednio współpracować? Mamy w sześć osób ruszyć w Polskę powiatową i nieść dobrą nowinę - organizuj imprezy sportowe, a będzie ci dane? Ręce opadają. Ale NIK pyta, musi być odpowiedź. I wygląda na to, że jest to jakiś wspólny zamysł, bo nowy prezes, kiedy pierwszego dnia wchodził do wszystkich pokoi, u nas postawił właśnie to pytanie - czy współpracujemy z samorządami bezpośrednio? Powiedziałyśmy tak, bo co można odpowiedzieć podczas 30 sekundowej wizyty? na czym miałaby polegać ta bezpośredniość. Coś  nieprzyjemnego się szykuje.

12:16, kolceroz
Link Komentarze (2) »
piątek, 08 lipca 2016
sygnał

Moja firma ma siedzibę w centrum wawy, więc wiele osób z dojazdem miało, z powodu szczytu NATO, spory problem. Szczęśliwie dla nich nasz pracodawca wykazał się łaskawością i spóźnienia można odbijać na wyjściu służbowym, co oznacza, że nie będą musieli odpracowywać. I wyjść też mogą trochę wcześniej. Hanka już poleciała, mieszka na Pradze i rano rzeczywiście krążyła tramwajem po jakieś nietypowej trasie. Do metra bała się wsiąść, tunele niezbyt miło  się kojarzą w takiej sytuacji. Zdaje się, że więcej osób miało z tym problem, bo podobno metro pustawe jeździ. Ja grzecznie siedzę w pracy, moja podróż do domu w żaden sposób nie może się wydłużyć, chyba żeby winda stanęła. Prawie bez przerwy, w nocy również,  jeżdżą pojazdy na sygnale, krąży helikopter.  Muszą niech jeżdżą, ale atmosfera robi się trochę nerwowa.



15:40, kolceroz
Link Komentarze (2) »
czwartek, 07 lipca 2016
zakupy

Tesco zmieniło swoją stronę internetową. Sprzedaż stacjonarna im spada, więc starają się rozwinąć tę internetową.  Ale jak to bywa na początku z większością udoskonaleń, wkurzyli większość klientów do białości. We wcześniejszej wersji było opcja list zakupowych, czyli klikało się na swoim koncie we właściwy numerek i już, po zakupach. Albo wybór wśród wcześniej zakupionych, dzięki czemu unikało się przetrząsania tysięcy towarów. Każdy na ogół ma swoje ulubione. A tu zmiana, niczym w stacjonarnych sklepach, z których co i rusz przekładają towary na inne półki, żeby zmusić klienta do łażenia po sklepie, a nóż kupi coś, czego nie planował. A nie jak  koń w kieracie tylko do swojego ulubionego działu i fiuu już go nie ma w sklepie. No ale w internecie zakupy spożywcze robią ludzie, którzy chcą zaoszczędzić czas, a nie delektować się kolejnymi zdjęciami produktu. Więc na infolinii pani od razu wyrecytowała za mnie w jakiej sprawie dzwonię, widać inni klienci już zasypali ich reklamacjami. W mailowej wersji też wysłałam i na pewno nie tylko ja. W każdym razie zadziałało błyskawicznie. Przy następnym logowaniu okazało się, że właściwe opcje zostały zainstalowane. I faktycznie teraz strona działa znacznie lepiej niż w poprzedniej wersji.   



12:19, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 05 lipca 2016
telefony

Maciek wreszcie stał się właścicielem własnego telefonu. Pierwszy telefon kupiliśmy jak był niepełnoletni, więc został zarejestrowany na moje nazwisko. Dosyć szybko Maciek zaczął opłacać rachunki z własnego konta, ale ponieważ nie miał umowy o pracę, operator nie zgadzał się na cesję telefonu. I tak to trwało już ponad 10 lat, zupełnie mi to wylatywało z głowy. Tylko przy okazji promocji dzwonili do niego upierając się, że muszą rozmawiać z właścicielką.  Trochę śmiesznie brzmiał wtedy dorosły facet, który mówił, że to telefon mamusi.  No ale wreszcie, kręcąc nosem na to, że pokazuje kontrakt, a nie umowę o pracę, przerejestrowali na niego.  Zdaje się, że inni operatorzy aż takich problemów nie stwarzają. No ale już, poszło. I w ramach wielkich porządków telefonowych, przymuszona ustawą  wiadomo jaką, zarejestrowałam mój telefon na kartę, który mam u innego operatora. To akurat poszło błyskawicznie.



12:00, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 30 czerwca 2016
bardzo żal

Zmarła Janina Paradowska. To wielka strata, trudno mi się z tym pogodzić. Jak to się mówi czytanie Polityki zaczynało się od jej artykułów. Co prawda ja ze swoją chorobliwą skłonnością do porządku, czytałam wszystko po kolei, ale jej artykuły z największą przyjemnością. Zawsze świetnie trafiające w sedno sprawy, z dokładnie przemyślanym problemem, pisane ciekawie, trochę ironicznie. Wspominałam kiedyś, że jedyną moją przyjaciółką jest Polityka. Czytam ją od czasów licealnych i pewnie nadmiernie jestem przywiązana do stale pojawiających się tam nazwisk redaktorów. Redaktorzy z dawnych lat znikali z łam gazety, ostatnio publikuje swoje artykuły coraz więcej nowych osób. A teraz zniknie również Janina Paradowska najlepsza dziennikarka w Polsce. Bardzo, bardzo szkoda.



12:05, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 187