| < Maj 2016 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
RSS
poniedziałek, 30 maja 2016
niespodzianka

Nie lubię niespodzianek. Niespodzianka zawsze kojarzy mi się z czymś przykrym.  W skrzynce na listy rzadko już coś można znaleźć poza ulotkami, ale jednak zaglądam, bo chociażby Maćka mandaty tu trafiają. Więc kiedy zobaczyłam awizo, pomyślałam, że to znowu o niego chodzi. Dopiero po dłuższej chwili  zauważyłam swoje imię.  Ciśnienie trochę skoczyło, no ale myślę sobie, spróbuję zachować się jak osoba dorosłą, może to nic takiego. Tylko kto mógłby mi coś przysyłać? może  urząd skarbowy, ale to nie był polecony, tylko przesyłka niestandardowa. Na szczęście na poczcie nie było kolejki. No i okazało się, że niespodzianki mogą być jednak miłe. Moja córcia przysłała mi na dzień matki prezent.  Generalnie dajemy sobie prezenty tylko na święta, jak Monika jest w domu, bo nie ma sensu słać przez całą Europę paczek.  Ale niedawno popsuł mi się zegarek, który kiedyś od niej dostałam, bardzo byłam do niego przywiązana, nosiłam go kilka lat, chociaż zegarmistrz przy zmianie baterii zawsze twierdził, że to jest jednorazowy zegarek. I teraz przysłała mi bardzo podobny. Bardzo to było miłe.



13:50, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 maja 2016
możliwości

Choć nie ma się co łudzić cyfryzacja będzie wdrażana, bo ostatnio na ten cel zostały w naszym budżecie przesunięte grube miliony, plus to co Unia da. Próbka tego co było na szkoleniu, sugeruje, że nawet jak przyjdzie wersja papierowa czegokolwiek do firmy, to  do wydziałów wpływałaby już tylko elektronika. My jakoś byśmy się do tego przyzwyczaiły, ale new kier? Zupełnie sobie tego nie wyobrażam. Ona razem ze swoim przekonaniem o nowoczesności jej zarządzania, kseruje dosłownie każdy świstek papieru, chociaż bez problemu ma dostęp do oryginału w naszych szafach. Ale ona musi mieć swoją wersję. Efekt tego jest taki, że kolejne szafy są zajmowane na jej niezliczone kserówki, nad którymi nie panuje, bo co i rusz wprowadza kolejne teczki, teczuszki, żeby to usystematyzować, a powiększa tylko bałagan. Więc co jakiś czas, nie mogąc się w tym odnaleźć, każe on nowa nam kserować sprawę. Jak z tego wynika, u nas sprawa odnajduje się bez problemu. Kiedyś pięć razy musiałam dostarczać jej tą samą sprawę, bo ciągle jej to przepadało.  A kierownik innego wydziału, wkurzony powtarzalnością tego manewru gubienia, wszystko każde jej potwierdzać na piśmie, że otrzymała. I jak od nowa go o coś prosi, podtyka jej pod nos jej podpis, że otrzymała. Więc jakże ona przeżyje urzędniczenie w wersji cyfrowej? Nie widzę takiej możliwości.  



10:57, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 maja 2016

W pracy już kolejny rok bardzo się nadymają w sensie cyfryzacji.  W zeszłym roku zaczęto wprowadzać  nową ustawą o archiwizacji, która rzecz jasna niezwykle miała uprościć nam pracę, ale jest dokładnie na odwrót.  Bałagan w papierach, nadawanie numeru archiwizacyjnego każdemu świstkowi, co wcale nie ułatwi ewentualnego szukania,  bo sprawy przez tę nowatorską ustawę nie są układane po kolei.  Zgodnie z logiką, która przez ostatnie kilkanaście lat pozwalała nam bez problemu poruszać się w gąszczu dokumentów. W  zeszłym roku tak nakręcili, że w tym zrobiłyśmy po swojemu, tylko pozornie dostosowując się do tamtych przepisów.  Od tego roku miał wchodzić nowy system kancelaryjny, opracowany przez jakiś urząd na Podlasiu. Ale chyba już zauważyli, że nie każdą instytucję da się sprasować pod jeden schemat. Były szkolenia, zapowiadali, że od kwietnia wchodzimy w system, ale na razie ucichło. Za dużo problemów zgłaszali informatycy.



15:20, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 maja 2016
części

Często jeżdżę na rowerze, czasem pływam, trochę ćwiczę, ale mało chodzę. Tylko tyle ile koniecznie muszę. Żadnych zbędnych spacerów, łażenia po sklepach. Zaczyna mi dokuczać drugi staw biodrowy, a zupełnie nie mam ochoty na drugą operację. Bo z ilu metalowych części można się składać? Zwłaszcza, że w dalszej kolejności czekają prawdopodobnie na prostującą metalową płytkę haluksy. Więc na noc zakuwam je w dyby, bo jako się rzekło z ilu metalowych części można się składać?

09:35, kolceroz
Link Komentarze (2) »
wtorek, 17 maja 2016
likwidacja

PiS to są mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet. Jak można było zlikwidować Ośrodki dla ofiar przemocy w rodzinie? Że rocznie ginie z rąk domowego oprawcy około 150 kobiet? A kogóż to obchodzi. Nie będzie ta, to będzie inna. Nie ma ośrodków, nie ma sprawy. Inny pomysł, żeby dzieci niepełnosprawne uczęszczały do wydzielonych szkół, zamiast do integracyjnych, to kolejna próba zamiatania problemu pod dywan. Jeszcze proponuję zaprzestać likwidowania barier architektonicznych, niech siedzą w domu. Nie będzie ich widać, będzie można uznać, że problem niepełnosprawności w Polsce nie istnieje. Tak jak i nie dokonuje się aborcji przecież.



09:21, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 16 maja 2016

Nie jest tak źle, na dębach z wielkim opóźnieniem, ale jednak pojawiły się liście.

13:23, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
środa, 11 maja 2016
podatek

Ciekawe jak wpłynie piętnastozłotowy podatek na TVP doliczony do rachunków za prąd na popularność PiS-u. Zdaje się, że różne analizy wskazują, że spora liczba osób popierających obecny rząd jest niezbyt dobrze sytuowana. Przymus płacenia podatku medialnego uderzy najbardziej  w nich. Wprowadzenie tej ustawy wkurzy wszystkich, ale zaboli tych, którzy z trudnością opłacają wszelkie rachunki. Więc może jest to sposób na spadek poparcia dla dyktatury? Tylko czy im o to chodzi?



12:41, kolceroz
Link Komentarze (2) »
wtorek, 10 maja 2016
c.d.

Po obejrzeniu wyników ponownie zrobionych badań, doktorowi zdecydowanie zmalał entuzjazm do wykonania zabiegu. Mówi tylko o jednej tętnicy, drugiej nie chce ruszać, bo zatory wchodzą do nadgarstka, a tam naczynia są tak drobne, że nie da się dojść.  Więc znowu tułaczka po lekarzach. W końcu Maciek trafił do Józefowa do kliniki ostatniej szansy dla stóp cukrzycowych. No i znowu pojawiło się światełko w tunelu.  Ale nie da się ukryć, że tych światełek było już kilka.  Maciek został zapisany na zabieg na koniec czerwca i co ważne, byłaby to operacja w ramach NFZ.  I ten lekarz powiedział coś, na co Maciek już przestał liczyć, że będzie mógł potem trenować. Klub też chce z nim podpisać kontrakt, dają nawet podwyżkę.  Problem w tym, że wykonanie zabiegu pod koniec czerwca, to trochę mało czasu na wygojenie. Więc klub zapala jeszcze jedno światełko (które zresztą raz już nie do końca wypaliło), postarają się załatwić mu przyjęcie do szpitala we Wrocławiu.



09:13, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 maja 2016
pasożyt

Niestety wygląda na to, że "moje" dęby coś dopadło. Jedno z drzew ma piękne wielkie liście, kilka niewielkie pączki, a reszta jest zupełnie sucha. Przecież nie było szczególnie wielkich mrozów, może jakiś pasożyt. Przykro patrzeć na tak wiele usychających drzew.

10:56, kolceroz
Link Komentarze (2) »
środa, 04 maja 2016
misja

Od kilku dni „dobra zmiana” dotarła także do mojej firmy. Nastał nam nowy prezes. Pierwszego dnia przeleciał się po wszystkich pokojach, co jest sporym wyzwaniem, bo w trzech budynkach jest tego ze 250 pomieszczeń. No ale chciał to latał. Nie powiem, pierwsze wrażenie nawet dosyć sympatyczne. Ale co będzie, czas pokaże. Kolejne posunięcie było dosyć typowe – wysłał list do wszystkich pracowników z misją zainicjowania zmian. Jak był uprzejmy się wyrazić. Przede wszystkim musimy zmienić nastawienie do klienta ( już pierwszego dnia wiedział jakie mamy?). Mamy pełnić rolę służebną. Brzmi to oczywiście bardzo, ale to przecudownie pięknie. Problem ze wszystkimi inicjatorami jest taki, że nie przestudiują przepisów, rzeczywistości w jakiej się poruszamy, a już inicjują. Bo pełnić służebną rolę wobec niepełnosprawnych jest bardzo pięknie, ale my, zgodnie z przepisami, nie współpracujemy bezpośrednio z osobami z niepełnosprawnością, jak bardzo poprawnie politycznie określa to new prezes. My współpracujemy z samorządami. Czyli urzędnik z urzędnikiem. Więc ciężko ocenić kto komu ma służyć. Ja jestem jak zwykle za równouprawnieniem. Po prostu współpracujemy, a zwykła kultura osobista czyni tę pracę na ogół zupełnie poprawną. I tyle jeśli chodzi o misję, moim zdaniem.

17:50, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 185