RSS
piątek, 26 sierpnia 2016
śpiączka

Monika ma napady śpiączki. Jej organizm zawsze funkcjonował skokami, ale bywają takie miesiące, że występująca u niej potrzeba spania jest niewiarygodna. Przez wiele tygodni mogłaby spać  kilkanaście godzin na dobę. Latem jej uczniowie wyjeżdżają, ma niewiele pracy, więc po prostu śpi. Próbuje przejawiać jakąś aktywność, wieczorem chodzi pograć w siatkę, albo na konie, ale potem z największą przyjemnością wraca do łóżka. Dziwne to jest.



14:30, kolceroz
Link Komentarze (1) »
środa, 24 sierpnia 2016
Mazury

Kiedyś komary to były Mazury, był to niejako synonim – jeziora, komary i wiatr. Od kilku lat coraz bezczelniej instalują się w mieście, w centrum, gdzie nie ma żadnych sadzawek, wielkich kałuż itp. Podgryzają w nocy, brzęczą nieznośnie, stwarzając w półśnie błogie w pierwszej chwili wrażenie, że jestem w namiocie.  Oczywiście błogość błyskawicznie mija, pozostawiając uczucie wkurzenia. Na szczęście teraz jest dużo różnych sprzęcików pozwalających sobie radzić z tym diabelstwem. Ale tak się zastanawiam skąd się bierze ta ich inwazja, bo przecież, jak sądzę, większość ludzi rozkłada w domach płytki przeciwkomarowe, więc czym one się żywią? Tymi nielicznymi, którzy przemykają w nocy po ulicach? Też je pogonią.  A wyraźnie z roku na rok komarów przybywa.



12:35, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 21 sierpnia 2016
strach

Od wielu lat tygodnik Polityka przyznaje raz w roku nagrody finansowe tzw. Paszporty Polityki młodym polskim naukowcom, artystom, żeby ich zachęcić do pozostania w kraju. Kwota około 30 tys. zł była przyznana najpierw kilkunastu, ostatnio już kilkudziesięciu osobom, bo sponsorów pojawiało się coraz więcej. W tym roku nie zgłosił się ani jeden, natomiast wielu z nich sponsorowało światowe dni młodzieży. Boją się nasyłania na nich niekończących się kontroli itp. Biznes u nas łatwo jest wykończyć. Więc trudno ich potępiać za to, że dorobku życia nie chcą stawiać na szali. Ale to, że zaczyna panować tego typu strach jest straszne. Dlatego bardzo mnie cieszy informacja o koncercie zespołu Massive Attack, który w trakcie występów za swoimi plecami wyświetlał najbardziej kontrowersyjne obecnie, również polityczne, hasła o Trybunale Konstytucyjnym, Puszczy Białowieskiej itp. Nie bali się, że ktoś może nie udostępnić im sali na kolejny koncert, albo nie podpisze kontraktu. Więc chwała im za to, bo jak już wszyscy zaczniemy się bać, to będzie koniec nadziei na zmianę.

10:04, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
sobota, 20 sierpnia 2016
koncepcje

I jak to z wizjonerami bywa przyziemne sprawy zwykłych ludzi nie obchodzą go. Prezes ma zwyczaj późno przychodzić do pracy, a potem przesiaduje do wieczora, pracuje też w niedzielę. Bardzo pięknie, że taki pracowity, ale jego kierowca musiał się zwolnić z pracy, bo jak większość ludzi, chciał przynajmniej od czasu do czasu obejrzeć własna rodzinę. Tak więc skrzydła prezesa co i rusz są przygniatane przez niewydarzonych pracowników, już już ma je rozwinąć i frunąć prosto w niebo, a tu ludzie zaczynają głowę zawracać podwyżkami na przykład. Od kilku lat w firmie nie było podwyżek. I po raz pierwszy wreszcie w zeszłym roku zostały wpisane do planu, co niejako gwarantowało nam, że w tym roku wreszcie dostaniemy. Niestety ciągle nic. Panu prezesowi koncepcje się zmieniają, ale wszystko zmierza w tym kierunku, że być może na papierze dostaniemy podwyżki, ale realnie nasze wynagrodzenie zmaleje, bo zostaną obcięte wszystkie dodatki. A z tej puli będę nagrody, tylko dla wybranych rzecz jasna.

15:51, kolceroz
Link Komentarze (2) »
wtorek, 16 sierpnia 2016
niezadowolenie

Prezes jest bardzo niezadowolony z funduszu. Dał upust swojej głębokiej dezaprobacie na posiedzeniu komisji sejmowej, aż były pełnomocnik zwrócił mu uwagę, że chyba niepotrzebnie tak bardzo obraża pracowników .  I bardzo mu się nie podoba nasz plan. Przez co na celowniku znalazła się moja pani dyrektor, bo chociaż dziewczyny z planowania przesiadują do nocy, układając kolejne wersje planu, to jak łatwo się domyślić od mieszania cukru nie przybywa i wszelkie cudowne wizje prezesa  rozbijają się o tę przyziemną prawdę. To jest ten sam mechanizm, który powoduje, że Kaczyński jest śmiertelnie obrażony na Szałamachę. W pojęciu J.K. to jest jego osobista wina, że PiS nie może spełnić wszelkich obiecywanek z czasów kampanii wyborczej.  Skoro dostąpił zaszczytu i jest ministrem finansów w rządzie PiS, to powinien pieniądze znaleźć  na wszystko. Tego samego oczekuje prezes mojej firmy od dyrektorki finansowej. On ma wizję, a ona mu podcina skrzydła.



18:16, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 11 sierpnia 2016
miejsce

Wielokrotnie pisałam o moich problemach z komputerami. Pierwszy zaczął się zawieszać, wydając przy tym nieprzyjemny, głośny, charczący odgłos. W końcu w ogóle nie dawało się go uruchomić. Wezwany spec, również nie mogąc go uruchomić u mnie w domu,  zabierał komputer do serwisu, skąd po trzech dniach otrzymywałam telefon: ale proszę pani, u nas ten komputer chodzi bez przerwy i wszystko jest w porządku. Przywozili, u mnie też działał, inkasowali zapłatę. Ale po kolejnych kilku miesiącach psuł się w identyczny sposób. W końcu trafiła się okazja do wymiany, bo w pracy pozbywali się starszych modeli. Niestety, po upływie pewnego czasu ten „nowy” komputer zaczynał wariować w identyczny sposób. Więc po kilku kolejnych „naprawach” kupiłam zupełnie nowy. I, jak już można się domyślić, wszystko zaczęło się powtarzać, tzn. usterka była identyczna z tym nieprzyjemnym charczącym odgłosem, aż w końcu w ogóle padał. A w serwisie działał. Więc kiedy na „naprawy” wydałam więcej niż kosztowałby nowy, wyrzuciłam i kupiłam laptopa. Wszystkie komputery stały w tym samym miejscu pokoju i laptop kiedy nie pracował też. I też zaczął psuć się w identyczny sposób. Więc już nie wmawiając sobie, że jestem jakąś elektroniczną  czarownicą, w której towarzystwie padnie każdy sprzęt, kładę laptop w innym miejscu. I od tego momentu skończyło się psucie. Nie wiem co jest w tym kącie pokoju, jakieś pole magnetyczne, czy jaki czort. Są to dwie ściany zewnętrzne, beton bardzo silnie zbrojony plus gniazdko elektryczne. Pewnie to jest niemożliwe, żeby miejsce psuło komputery. Ale tak właśnie było i już.



10:18, kolceroz
Link Komentarze (4) »
środa, 10 sierpnia 2016
pies

Żeby nie było, że u Moniki zupełny spokój, to ostatni pojawiła się u niej taka piękność

Dwuletnia suczka, kolega jest strażakiem i jak miał dyżur, to biedna psina zostawała sama na półtorej doby, zamykał ją na tarasie. Więc teraz Monika bierze ją do siebie. Taka wspólna opieka, to dobry sposób na posiadanie zwierzaczka, nie nakłada zbyt wiele obowiązków.

13:16, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 09 sierpnia 2016
wreszcie

Był czas, że jeżeli pisałam o moich dzieciach, to na ogół o Monice. Podejrzewam, że spora część mojego blogu jest jej poświęcona. Wcale nie dlatego, że o Maćku myślę mniej, po prostu Monika to był wieczny niepokój. Dzwoniła – zamierałam ze strachu co się znowu stało. Nie dzwoniłam, bałam się jeszcze bardziej, że coś na pewno jest źle. Pisałam, żeby zapanować nad własnym niepokojem, żeby wieczny zamęt  rozsadzający moją córkę, nie pochłonął i mnie. I tak to szło całymi latami, nawet nie przypuszczałam, że  może się zmienić. A jednak. Od pewnego czasu więcej piszę o Maćku. Czyli w końcu trochę się wyciszyło w mojej córce, ustabilizowało. A ja wreszcie przyjęłam to do wiadomości.



14:56, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 07 sierpnia 2016
niezależność

Rada Mediów Narodowych, złożona z przedstawicieli PiS odwołała prezesa TVP Kurskiego z zajmowanego stanowiska. W działaniu pisowców nic już chyba nie może zaskoczyć, a jednak udało im się. Bo to, że zaczną się nawzajem pożerać, to dosyć oczywiste, ale to, że komukolwiek z nich mogło się chociaż przez moment wydawać, że są w czymkolwiek niezależni od woli Kaczyńskiego, wywołuje zdumienie. I to przecież nie jeden człowiek, ale zasiada w tym gremium kilka osób. I wszyscy oni dostali takiego zaczadzenia umysłu, że uznali, że wolną im cokolwiek bez przyzwolenia ich władcy. Zaskakujące.

10:14, kolceroz
Link Komentarze (2) »
sobota, 06 sierpnia 2016
stasunek

Do prezesa trafiła nasza analiza wydatków, porównujące ubiegły rok z obecnym. Szczegółowa, kilkustronicowa. Została zwrócona, bo okazało się, że konieczna jest poprawka. A jaka? Ano taka - w jednym zdaniu zostało użyte sformułowanie: "analizując wydatki w stosunku półrocze do półrocza..". Pan prezes wykreślił słowo "w stosunku" i zastąpił je słowem "w ujęciu". Teraz wreszcie wiemy, co naprawdę jest w życiu ważne. W wywiadzie, jaki  prezes udzielił jakiejś gazecie, powiedział, że fundusz to larwa, a on ją przemieni w motyla. Jak można się domyśleć właśnie oto nasze larwowate, brudne myśli, zostały wygładzone. Ciekawa tylko jestem jak prezes będąc niewinnym pacholęciem radził sobie na matematyce, na której dosyć często mówiło się o stosunku liczb. No, może to tylko w szkołach PRL-u używano takich niewybrednych słów. Teraz pewnie również na matematyce liczby się ujmuje.

17:08, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 188