RSS
wtorek, 20 stycznia 2015
parada

W Hiszpanii w wielu małych miastach w kilka weekendów stycznia odbywają się parady zwierząt, podczas których nasi czworonożni przyjaciele są chrzczeni. Są to uroczystości dla uczczenia św. Antoniego. Najwięcej w takich paradach jest koni, ale przyprowadzić można każdego innego zwierzaka. Monika brała udział w dwóch takich paradach. Z "jej stajni' (nazewnictwo używane przez moją córcię) było 20 koni. Odbywa się to bardzo uroczyście.


18:58, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 stycznia 2015
połącznienie

Hanka nawet dobrze się trzyma. Od śmierci męża oni razu nie poszła w tango. Tylko raz, zaraz po świętach, widać było, że jest autentycznie załamana. No ale świeża żałoba i święta, to nie jest najlepsze połączenie. Ale, jak zwykle na początku roku, robota nas dosłownie przysypała, niczym błotna lawina. Trzeba bezustannie machać wszystkimi czterema kończynami, żeby utrzymać się w pobliżu powierzchni. I to wyraźnie wychodzi Hance na zdrowie. Więc chyba jakoś przetrzyma ten swój ciężki czas.

10:12, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 15 stycznia 2015
ironia

Specjalistka do spraw kościoła nową twarzą lewicy. Nooooo, to jest dokładnie to czego oczekiwałam od lewicy. Na wszelki wypadek dodam, że poprzednie zdanie miało być gryzącą ironią.

18:18, kolceroz
Link Komentarze (2) »
środa, 07 stycznia 2015
bamboszki

Monika po powrocie do Walencji poszła na plażę grać w siatkówkę, gdzie w pełnym słońcu było 28 stopni. Stwierdziła, że od razu jej się przypomniało, dlaczego uciekła z Polski. Jasne, że to nie cały dzień jest tak miło, wieczorem i w nocy również u nich robi się chłodno. A ponieważ czegoś takiego jak centralne ogrzewanie nie mają i szczelnością okien też nikt się nie przejmuje, to w domu musi siedzieć opatulona, w bamboszkach, blisko grzejniczka. 

12:38, kolceroz
Link Komentarze (4) »
wtorek, 06 stycznia 2015
drugi

Uprzejmie donoszę, że święto, a na "mojej" budowie pracują. Stawiają drugiego żurawia. Ło matko z córką taka mała budowa i drugi żuraw? To jest zaledwie przekrój budynku plus kilka metrów z każdej strony, na których z trudnością upychają montowane elementy. Ten drugi żuraw stawiany jest prawie przy moich oknach. Muszę przejść przyspieszony kurs zasłaniania okien, tzn przyzwyczajenia się do tego. Wiem, że operator dźwigu ma ciekawsze zajęcia niż zaglądanie akurat w moje okna, ale świadomość możliwości nie jest przyjemna.

10:32, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 05 stycznia 2015
światełka

Od kilku lat nie mogłam się w porę zebrać, żeby pójść na Krakowskie Przedmieście obejrzeć światełka, ale w tym roku, razem z Moniką, udało mi się to zrobić.

 


10:13, kolceroz
Link Komentarze (2) »
sobota, 03 stycznia 2015
pomiędzy

Wzięłam kilka dni urlopu pomiędzy i jakoś bardzo się rozleniwiłam przez te blisko 2 tygodnie. Ale świętom dzielnie stawiłam czoła. Maciek był zaledwie półtora dnia, cóż Plusliga ma spore wymagania, mogłyśmy za to obejrzeć go w telewizji jak gra. Monika wczoraj odleciała do ciepłych krajów. A ja wszystko uładzam, porządkuję, przywracam dawny rytm. Cisza, spokój, jedna herbata za drugą, jedna przeczytana strona książki, goni drugą. Żaden przeciąg nie zatrzaśnie drzwi pomiędzy. Zapewne nie bardzo to odpowiada wzorcowi matki polki, ale cóż zrobić, tak jest. Lubię koniec roku, to poczucie zadowolenia, że jednak znowu się udało, że przetrwałam kolejny rok bez większej wpadki. Jakiej? nie wiem. Ot taki bagaż wyniesiony z dzieciństwa. Dwóch byłych kochanków przesłało mi życzenia, zapewne delikatna sugestia, że jak chcę to mogę się ofiarować. Nie chcę. Nikt nigdy mnie nie kochał, a nic mniej mnie nie interesuje.

 

14:16, kolceroz
Link Komentarze (2) »
wtorek, 23 grudnia 2014
świeta

Spokojnych i pogodnych Świąt

17:25, kolceroz
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 22 grudnia 2014
dach

Kto by pomyślał, że mieszkając w bloku i to nie nie na ostatnim piętrze, można mieć problemy z przeciekającym dachem. Znowu, tak jak i rok temu, robią się zacieki na ścianie obok kratki otworu wentylacyjnego. I to przy byle mżawce. Z duszą na ramieniu zgłosiłam awarię, bo poprzednio długo czekałam aż naprawią, a teraz przecieka o wiele mocniej. Ale na szczęście naprawili dzień później tuż przed większym deszczem.

10:48, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
piątek, 19 grudnia 2014
inna wersja

W firmie mamy tylko jedną względnie dużą salę tzw. konferencyjną, mieści się tam ze 30 osób. Przez dwa ostatnie dni miało się tam odbywać szkolenie. Nie pałam nadmiernym podziwem do szkoleń, ale czasem się przydają. Ale okazało się, że związek zawodowy solidarność (w zarządzie tego związku jest new kier), ma życzenie na wspólną wigilię, więc szkolenie zostało skrócone. Na pytanie koleżanki, która miała akurat spore oczekiwania jeśli chodzi o pobierane tam nauki, jak tak można, new kier odpowiedziała zupełnie poważnie - liczą się priorytety. Muszę powiedzieć, że zatkano nas. Powiedzieć otwarcie, że służbowe sprawy są mniej ważne, niż wspólna imprezka związkowców, hm bardzo ciekawe postawienie sprawy. Choć oczywiście my mamy zupełnie spaczone spojrzenie na problem. Na spotkaniach związkowców są załatwiane bardzo ważne służbowe sprawy, a mianowicie jak wyrzeźbić kolejną ścieżkę awansu dla kolesi, jak zdobyć dojścia na wyższy szczebel zarządzania itp. Już od dawna tylko tym zajmuje się związek Solidarność. Solidarność tak, ale tylko ze swoimi i to tymi, którzy są na fali.

10:34, kolceroz
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 166