| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
RSS
poniedziałek, 03 lipca 2017
lipa

Wczoraj rano padał deszcz, więc po raz pierwszy odwiedziłam moją dąbrowę w południe. O tej porze było tam parę osób, ale nadal dosyć pusto. Słońce już trochę nagrzało i pięknie pachniało lipą. Bo oczywiście nie tylko dęby tam rosną. Ostatnia wichura w niewielkim stopniu uszkodziła drzewa, jak kiedyś wspominałam park  położony jest w niecce za koroną lokalnego stadionu.  A rowery, chociaż to pierwszy sezon, po wymianie paneli i sprzętu, psują się. Panel koło mojego domu przez kilka dni nie działał. Zabawne jest to, że teraz mają światełka – zielone oznacza, że wszystko jest w porządku, jak się zawiesza powinno się zapalać czerwone. Ale kiedy się popsuł cały czas było zielone, więc w centrali mieli sygnał, że wszystko ok. Rowerów przybywało i przybywało, bo można było oddać, ale wypożyczyć nie. No i ciągle przy tych rowerach kręcił się mały tłumek ludzi, każdy z nadzieją, że wypożyczy. Po chwili zniechęcali się, ale już gnali następni, bo skąd mieli wiedzieć, że nie działa. Teraz już naprawiony, ciekawe na jak długo.



09:33, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 27 czerwca 2017
gimnastyka

Nadal uczę się hiszpańskiego. Nie łudzę się, że kiedykolwiek zdołam się w tym języku porozumieć, choć kiedy Mario był w wawie zapytałam go po hiszpańsku czy chce jeść.  I bardzo byłam z siebie dumna, chociaż to zdanie stanowiło kres moich możliwości. Wtedy.  Brnę dalej, bawi mnie to, traktuję jak rozwiązywanie krzyżówek, czyli gimnastykę szarych komórek. I cieszy mnie, że  ciągle jeszcze jestem w stanie  nauczyć się czegoś nowego. Choć muszę przyznać, że coraz więcej czasu muszę poświęcać na powtarzanie słówek, które teoretycznie już umiem, a coraz mniej na nowy materiał.

12:43, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
piątek, 23 czerwca 2017
betta

Monika kupiła sobie rybkę betta, niebieską. Przesłała mi filmik, pięknie wygląda kiedy tak pływa pomiędzy roślinami. I dzielnie atakuje swoje własne odbicie, bardzo jest bojowa, żadnych intruzów na jej terytorium.  Pierwszego dnia, w ferworze instalowania akwarium, filtrowania wody,  Monika zapomniała kupić karmę dla ryb. Więc niewiele myśląc poczęstowała swoja podopieczną  karmą dla psa. I okazuje się, że rybka woli właśnie to pożywienie niż to przeznaczone dla ryb. Cóż, żeby tylko nie wyrósł z niej rekin.



13:53, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
środa, 21 czerwca 2017
ślad

Bo jakby to mazgajowato nie zabrzmiało, nie potrafię sobie poradzić z tym co się dziej.  Rządy PiS – destrukcja, dewastacja praktycznie wszystkiego, nakręcanie spirali nienawiści, powodują, że już nie wiem czy chcę się schować gdzieś głęboko, czy protestować bez końca. Nie potrafię się pogodzić z tym, że nie zgadzamy się jako państwo na przyjmowanie  uchodźców, i że tak wielu ludzi takie stanowisko  popiera.  Że tak łatwo nauczyliśmy się nienawidzić.  Więc jak kania dżdżu wypatruję chociaż śladu nadziei, że ich rządy przeminą.



11:43, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 20 czerwca 2017
słoneczny dzień

Po kilku dniach wolnego, przychodzę do pracy, a tam w skrzynce niespodzianka. Prezes dobra zmiana, wizjoner, który widział w nas tylko larwę, opóźniającą wprowadzenie  jego super pomysłów, który zmienił logo firmy, tylko po to, żeby uwiecznić w nim swoje nazwisko, przysłał maila, w którym żegna się z nami. Ot po prostu, został odwołany. Utrudniał nam pracę jak mógł, zasypywał durną robotą, jej wynik miał wykazać,  że nic nie mamy do roboty. Ostatnio mozolnie musieliśmy co do minuty rozpisać czym się zajmujemy przez cały rok. Obciął nam o ¼ wynagrodzenie, obrażał, w każdym wywiadzie, którego udzielał.  I taki geniusz został odwołany. No doprawdy, ciągle jeszcze w to nie mogę uwierzyć. Więc może, tak nieśmiało sobie myślę, że nastanie jednak taki piękny dzień, kiedy  PiS też polegnie. Pomimo tego jak bardzo to teraz wydaje się niewiarygodne.



13:56, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
piątek, 19 maja 2017
szczyty

Niedobrze mi się robi, kiedy widzę świętoszkowatą minę Szydło i Błaszczaka, którzy dumnie obwieszczają, że nie przyjmą uchodźców.  Oto oni przedmurze wszelkich szczytnych idei. Oni wiedzą, że kopnąć leżącego jest ładnie. No i jeszcze liderzy opozycji, nieco wstydliwie, ale chętnie dołączający do tego wyrazu chrześcijańskiego miłosierdzia – nie pomagać.



09:21, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 16 maja 2017
zwiększenie

Ministerstwo wpadło na wyborny, typowo pisowski pomysł, żeby dać komuś więcej pieniędzy. Pojechali więc w Polskę i ogłosili, że na jednego uczestnika zakładu aktywności zawodowej będzie  większa kwota. Zrobili wyliczenia z palca i wyszło im, że bez problemu wystarczy. Niestety my musimy liczyć zgodnie z przepisami i wyszło, że żeby spełnić ich widzimisię  trzeba by budżet dla województw powiększyć o 100 %.  A tego nawet czarnoksiężnicy pis nie potrafią. No i teraz pretensje do nas, że przecież oni obiecali. Czyli nasza wina, że urzędnicy ministerstwa nie znają przepisów obowiązujących instytucje im podległe.



10:27, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
piątek, 12 maja 2017
logo

Odkąd nastał nam, wraz z  dobrą zmianą,  nowy prezes, na naszej stronie internetowej pojawia się lawina nowych informacji. Nie ważne co, ważne, żeby fundusz, a właściwie prezes mógł zabłysnąć. Że nikogo nie obchodzi co tam jest wypisywane? To chyba do niego nie dociera. I że istotne sprawy w tym natłoku giną. No a teraz sposobimy się do zmiany logo. Czyli wyrzucania kilogramów papieru  firmowego ze starym znakiem. No ale  czy jest coś ważniejszego dla niepełnosprawnych, niż to jakie logo będzie miał fundusz? Tia. A nowe logo, to będzie kwiatek. A jak ma na nazwisko nasz prezes? Prawie tak samo. Czyli robi to, co w dobrej zmianie najważniejsze. Wystawia sobie pomnik.



13:11, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 27 kwietnia 2017
magnolie

w mojej okolicy rośnie taka oto piękność. Naprawdę trudno od niej oderwać  oczy

12:41, kolceroz
Link Komentarze (2) »
wtorek, 25 kwietnia 2017
majówka

Kolejny rok moja szkolna klasa urządza wspólną majówkę. Jadą na 2-3 dni do ośrodka wypoczynkowego i podobno świetnie się bawią. Ja, no cóż, jak zwykle. Była krótka chwila, kiedy to wydawało mi się, że chcę się z nimi widywać, ale już dawno przeminęła. W zeszłym roku musiałam ostro walczyć, żeby dali mi święty spokój. Wzbudzałam ogólne niezrozumienie.  Sama siebie nie rozumiem. Ale nic na to nie poradzę, że nie potrafię przebywać z ludźmi. Najlepiej czuję się kiedy jestem sama. Przy czym nie uważam, żeby to było coś pozytywnego. Kiedy Monika wpada w taki nastrój, że przez kilka dni chce siedzieć tylko w domu i z nikim się nie widywać, czekam z lekkim przestrachem, czy i tym razem znowu przejdzie. Czy to tylko falowanie jej zmiennych nastrojów, czy narastająca tendencja.  A przecież stałyśmy na przeciwnych biegunach. Ja od zawsze byłam z lekka wystraszoną myszką, która chciała siedzieć w kątku. Monika była nieszczęśliwa, jeżeli nie była duszą towarzystwa.



13:53, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 195