| < Sierpień 2015 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
RSS
piątek, 31 lipca 2015
przygotowania

Przyjechał Maciek na kilka dni. Musi naprawić swoje kolano. Przed sezonem bierze jakieś takie specjalne zastrzyki do stawu, które powodują, że przez kilka miesięcy utrzymuje się w nim ochronna warstwa. Trochę mniej mu wszystko w kolanie chrobocze, trochę mniej stanów zapalnych. No i za kilka dni rusza sezon. Na razie tylko treningi, ale wtedy najbardziej dostają w kość. W okresie przygotowań będzie właściwie jedynym rozgrywającym, bo drugi dostał powołanie do kadry i rzadko go będą widywać. Tym razem cały ciężar spadnie na niego. Czyli najego biedne kolanko.

08:27, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 27 lipca 2015
mieszkania

Wygląda na to, że bank bez problemu udzieli Monice kredyt. Od ponad pięciu lat korzysta z jednego banku, co miesiąc wpłaca swoje zarobki, niewielką część dosyć systematycznie odkłada i okazuje się, że to wystarcza, żeby stała się wiarygodną klientką. Oprocentowanie wyniosłoby tylko 1,6 %, na dowolną liczbę lat, z możliwością wcześniejszej spłaty. Więc teraz ogląda mieszkania, wybór jest olbrzymi. Najbardziej kuszące są te, które są własnością banków, ceny mają najniższe. Ale dla Moniki bardzo ważna jest też okolica, uczniowie muszą mieć dobry dojazd, bo inaczej mogliby zrezygnować.

10:49, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 lipca 2015
znawca

Rzucam kalumnie na panią prezes, a okazuje się, że ona stoi sobie z boczku w nic się nie angażując. To wiceprezes, ten który na wszystkim zna się najlepiej, na medycynie też (to on uznał, że po operacji biodra wystarczy cztery tygodnie zwolnienia). Teraz wymyśla nam od sabotażystów, a racjonalnych argumentów w ogóle nie słucha. Po co, skoro wszystko najlepiej wie. Dyrekcji grozi zwolnieniem.

08:32, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 23 lipca 2015
oszykańcy

Awantura w funduszu pod sufit. Dyrektor wezwany na dywanik do pani prezes, dlaczego my jako wydział oszukaliśmy wszystkich. Bo pan minister i pani prezes obiecywali dodatkowe pieniądze na warsztaty. A tu okazuje się, że dodatkowe pieniądze poszły, a powiaty dają na co chcą. Dyrektor wściekły, bo od początku wielokrotnie mówił i pisał, że przepisy nie zostały zmienione, więc nadal samorząd może, ale nie musi dać akurat na wtz. Trudno pojąć jakimi ścieżkami stąpa myśl decydentów, którzy raptem uznali, że pieniądze publiczne można po prostu dać, nie oglądając się na przepisy, które oni właśnie stanowią. I jeszcze mówić podległym jednostkom, że oszukali.

09:44, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
środa, 22 lipca 2015
mieszkanie

Monika zaczyna całkiem na serio myśleć o kupieniu mieszkania. W Hiszpanii, z powodu kryzysu, są względnie tanie, a ona za wynajem płaci tyle, że spokojnie wystarczyłoby na ratę kredytu. Problem tylko czy dostanie kredyt, bo deklarowane dochody ma dosyć niskie. No i te wszystkie formalności w obcym języku. Skóra mi cierpnie ze strachu na myśl o tym wszystkim, ale jak zwykle powiedziałam - dasz radę. I tak będzie.

08:56, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 20 lipca 2015
instytut

Jakiś czas temu zadzwoniła do domu pani z Instytutu Psychiatrii. Chciała rozmawiać z Moniką, robiła badania na temat tego jak radzą sobie w życiu byli pacjenci Instytutu. Powiedziałam, że Monika na stałe mieszka w Hiszpanii, że utrzymuje się z własnej pracy, ma sporo znajomych. Wyczułam, że zaczyna mi nie dowierzać kiedy na kolejne pytania  udzielałam pozytywnych informacji. Dopiero, kiedy powiedziałam, że nie założyła rodziny i nie zanosi się na to, dopiero wtedy potraktowała moje wcześniejsze wypowiedzi jako wiarygodne. W sumie to nie dziwię się jej. Pacjentka, która trzy razy lądowała na oddziale psychiatrii, niestabilna, nie rokowała dobrze. Ja sama do dziś nie mogę uwierzyć, że udało nam się wyśliznąć z tego fatalnego uścisku losu. Ile razy sobie uświadomię jak bardzo było źle, a jednak wszystko jakoś się ułożyło, to z wdzięczności, nie wiem do kogo - losu, boga, w którego nie wierzę, mam ochotę paść na kolana. I nie mogę się nadziwić, że ta moja córcia taka samodzielna, odważna i konsekwentna w układaniu swojego życia.  

13:16, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
piątek, 17 lipca 2015
zamieszanie

Są dodatkowe środki dla powiatów. Zgodnie z przepisami samorządy, jak sama nazwa wskazuje, są samorządne i do ich decyzji należy przeznaczenie tych pieniędzy na konkretne, ustawowe zadanie. Ale najlepiej są zorganizowane środowiska warsztatów terapii zajęciowej i są super roszczeniowi. Więc pan minister jeździł po Polsce i opowiadał, że pieniądze na wtz zostaną zwiększone. Nic to, że do tego potrzeba by zmiany przepisów (musiałby to zrobić właśnie ten minister) nic to, że Najwyższa Izba Kontroli zarzuca nam, że za dużo środków Funduszu trafia do wtz właśnie. Tu całkowicie się z NIK zgadzamy: 25 tys uczestników wtz dostaje (tak wynika z przepisów) 55 % naszej kasy, a dla pozostałych kilku milionów niepełnosprawnych zostaje właściwie figa. Informacja o zwiększonych środkach dotarła do powiatów i zaczyna się kosmiczna awantura. Warsztaty domagają się gwarancji, że właśnie oni dostaną tę kasę, piszą do ministra, że przecież obiecał. Przepisy takiej gwarancji nie pozwalają dać. Ale nadzieją na to, że minister zobaczy jak smakują obiecanki nie do zrealizowania jest mała. Pisma w tej sprawie ministerstwo przekierowuje do nas. My mamy zająć stanowisko, chociaż to oni piwa naważyli i doskonale znają wszelkie zależności, bo to oni stanowią przepisy. Jesteśmy zalewane masą telefonów. Ja ze stoickim spokojem informuję powiaty, że minister może zalecać i sugerować, ale przepisy mówią jasno - to Rada Powiatu zdecyduje na co te pieniądze wyda. A jak dzwoni ktoś z wtz, to mówię to samo i pytam co z pozostałymi niepełnosprawnymi. Ale to tylko ich wkurza, nic ich to nie obchodzi.

11:21, kolceroz
Link Komentarze (2) »
czwartek, 16 lipca 2015
wolę

Kiedy czytam komentarze pod wypowiedzią Gowina - świętoszka, który namawia do trzymania z daleka od naszego czystego kraju muzułmanów, to ręce mi opadają. Nie wiedziałam, że to jest aż tak. Że Gowin głupi, to szkoda czasu na dyskusje, ale komentarze internautów, którzy zasadniczo nie znoszą Gowina, ale... w tej jednej sprawie całkowicie się z nim zgadzają. Według nich 90% Polaków nie chce u nas uchodźców. Próbowałam znaleźć chociaż jeden komentarz odcinający się od tych bredni. Ale szybko zrezygnowałam. Nie jestem w stanie czytać tego jadu. Nie chcę wierzyć, że aż tylu ludzi ma w nosie nieszczęście tamtych.  Wolę myśleć o 6 milionach zebranych dla Zuzi, a teraz zbieranych dla Kajtka z pęcherzycą.

08:47, kolceroz
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 13 lipca 2015
wstyd

Nie mogę zrozumieć jak PiS może nawoływać do sprzeciwiania się przyjęciu w Polsce uchodźców z terenów ogarniętych wojną. Zwłaszcza tych obcych kulturowo. Jest to wyjątkowo wredne. Tak namawiają do uczenia się historii, a już zapomnieli, że jak najbardziej obcy nam kulturowo Iran przyjął w czasie II wojny światowej ponad 100 tys. Polaków, z czego część trafiła do Libanu, Indii, Meksyku. To jacyś nasi wieloletni przyjaciele? przecież oni ledwo słyszeli o Polsce. A jednak przyjęli i na pewno nie były to kraje bogatsze niż my teraz. A my będziemy się wynosić ponad wszystkich, oczekiwać, że inni się zachwycą naszą cudowną wiarą, która każe kochać bliźniego swego. No, ale nie aż tak, żeby pomóc komuś w potrzebie.

08:48, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 09 lipca 2015
prasa

W pracy wielokrotnie byliśmy napominani i strofowani, że  szeregowym pracownikom  w żadnym razie nie wolno wypowiadać się dla prasy. Od tego jest rzecznik prasowy i ktoś tam jeszcze. Oczywiście bardzo chętnie się dostosujemy, bo dziennikarz wiercący dziurę w brzuchu jest prawdziwym utrapieniem, raz miałam taką wątpliwą przyjemność. No, ale przychodzi czas urlopów, cała wierchuszka zupełnie nie przejmuje się takim drobiazgiem, że jak ktoś idzie na urlop, to ktoś inny powinien go zastąpić. Jakaś lokalna gazeta chciała uzyskać informację, bo rzecz jasna nic im tak nie leży na sercu, jak dobro osób niepełnosprawnych. No i poszukiwanie po firmie, kto może odpowiedzieć. Akurat były to pytania z naszej działki, a żadnego przełożonego właściwie nie ma, więc, że niby my mamy udzielić odpowiedzi. Ale powiedziałyśmy figasa. Nam nie wolno i nie nasze zmartwienie, że wszyscy, którzy mogą gadać, są na urlopie.

12:24, kolceroz
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 173