Blog > Komentarze do wpisu
obowiązki

Uparcie dwa razy w tygodniu jeżdżę na rowerze. Również teraz kiedy pogoda pod psem i jak dla mnie zimno. Po 40 minutach jazdy nogi mam zdrętwiałe  pierwsze kroki po zejściu z roweru stawiam jak paralityczka. A jednak nawet jak cały tydzień pada deszcz, to idę jeździć nawet w deszczu, byle niezbyt silnym. Zakładam czapkę z daszkiem, żeby mi nie zapadało okularów, na to czapkę wełnianą, że daszka nie zwiało. A potem jadę i zastanawiam się skąd ta determinacja w wychodzeniu na rower. Tak jakby opuszczenie chociaż  jednego terminu (musi być dwa razy w tygodniu) miało spowodować, że już natychmiast stoczę się w starość. No cóż, zostało mi kilka dni na testowanie swojej wytrzymałości, bo z końcem listopada wypożyczalnia zawiesza działalność do wiosny.

 



wtorek, 21 listopada 2017, kolceroz

Polecane wpisy

  • życzenia

    Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Rok

  • bałwan

    Takie rzeczy też się zdarzają w południowej Hiszpanii

  • praca

    Od sierpnia Maciek pracuje. W zawodzie. Osiem lat temu ukończył politechnikę, ale ponieważ cały czas gra, więc o zatrudnieniu nie było co marzyć. Nie podjęcie p

Komentarze
2017/11/21 18:08:20
Podziwiam i dopinguję
:-)
-
2017/11/22 10:54:40
nicka
dziękuję :))